Masz terapeutę? Posłuchaj…

Wie pan co? Kiedy patrzę na to, co ta kobieta (terapeutka) zrobiła z naszą rodziną i jak wygląda nasze życie od paru lat… nie, to nie jest życie, tego nie można nazwać życiem… Czasami mam ochotę rozwiązać ten problem raz na zawsze. Myślę tak, że ja się poświęcę, ale przynajmniej inni będą mogli normalnie żyć, bo teraz to nie jest żadne życie. Może wtedy ktoś na to zwróci uwagę, może wtedy w końcu coś się zmieni.

110512-depressed

Reklamy